Black ;p

Black ;p

środa, 26 marca 2014

Przeprosiny ! ;3

No więc tak bardzo przepraszam że nie ma jeszcze drugiego rozdziału ... ale postanowiłam że napiszę jeszcze końcówkę 3 oraz cały 4 i 5 później przepiszę na bloga i postaram się podawać co 3 dni jakoś tak. Jeszcze raz przepraszam jeśli chcecie się jeszcze o coś spytać piszcie na Twitterze lub Fb.
                                                                          Miłego wieczoru .;p




 

sobota, 15 marca 2014

,, Zj*bany dzień, zj*bane życie , zj*bane marzenia "

      No i znowu kolejny zj*bany dzień w moim życiu. Jest teraz jakaś 6 rano , nawet boję się iść coś zjeść , bo on może tam być. Tak właśnie ja Jessica Miller się czegoś boje a mianowicie kogoś, mój ojciec jest tym problemem . Nigdy nie żyłam w obawie przez śmiercią , zawsze żyłam w obawie przed swoim ojcem. Już mi nikt nie pomaga , nie mam żadnych znajomych , a co mówić już o rodzinie, oni się odsunęli od nas po tym jak moja mama wyszła za mąż za tego gnoja., nawet ona mi już nie pomoże ..... Sprawa jest oczywista ona nie żyje . Jak by tu była nie żyłabym z nim tylko z nią , nie byłabym sponiewierana , bita ... i .. i no i gwałcona , tak właśnie gwałcona przez własnego ojca. Nienawidzę go za to co mi robi , oczywiście nie dzieje sie to cały czas . Zdarzyło sie to już dwa razy , jak był pijany , boję sie że znowu mi to zrobi , boję sie że znowu mnie dotchnie , a ja z tym nic nie może zrobić. Jeszcze dodatkowo musze z nim siedzieć cały czas w domu, ponieważ nie mam gdzie ani do kogo wyjść , dlatego cieszę sie gdy on wychodzi ale wiem że wróci pijany ... niestety.
        Mam plany co do tego aby się wynieść stąd , Bożę mieszkam w New York'u  i nie mam co tu robić,no ale wiem że jeśli bym wyjechała do Londynu na pewno bym się tam odnalazła i dobrze bawiła.


        Jest dzisiaj Niedziela ,wczorajszy dzień przeleżałam  swoim pokoju ojca nie było , no i dobrze nie chciało mi się na niego patrzeć a tym bardziej gadać. Dzisiaj chcę gdzieś wyjść i znaleść pracę muszę pracować żeby stąd uciec, co prawda mam odłożone 500 złotych no ale to mi nie starczy żeby stąd wylecieć i znaleść tam mieszkanie. Jest już 10 :05 rano, poszłam do kuchni aby coś zjeść. Wziełam gazetę no i czas do szukania pracy. Nie szukałam nie wiadomo czego , chciałabym pracować w jakiejś małej kawiarence, no i bingo jest to co chciałam
 

     ,,Szukamy pracownicy od lad 18 do 25.
 Do małej kawiarenki: stanowisko kelnerka i kasierka.
 Wyplata do uzgodnienia. 
Chętne i zainteresowane kobiety opinią prosimy 
dzwonić pod numer telefonu .. tel: 509-788-081 "


Dobra zbieram się i idę do tej kawiarni nie chcę dzwonić bo bym  nie wychodziła z domu a tego chcę uniknąć.
             Jest już jakaś 12 w kawiarni powinnam być za jakieś 2 minuty. O właśnie jest znak że ta kawiarenka jest na następnej przecznicy. Wow nie wiedziałam że New York jest taki zatłoczony autami, no ale tak to jest jak z domu wychodzi się tylko do szkoły i spowrotem . Wreszcie dotarłam, Boże trochę długo , ale przynajmniej nie będę siedzieć w domu z tym starym gnojem.

-Dzień dobry -powiedziałam chodząc do kawiarenki

-Witam w czym mógłbym pomóc przepięknej pani-odezwał się ochrypły męski głos , wow ten chłopak naprawdę jest ładny i te jego hipnotyzujące brązowe oczy -Hallo przepraszam proszę pani"? Jest tam pani dalej ?

-Oj przepraszam , tak tak jestem i proszę nie ''pani'' jestem Jessica można mówić Jess- o nie no i musiałam zrobić z siebie kretynkę , po prostu cudownie

-Okej no to cześć Jess, w czym mógłbym pomóc?- odezwał sie ponownie

-heh -zaśmiałam się pod nosem -no więc przyszłam w sprawie pracy , widziałam ogłoszenie w gazecie- podeszłam bliżej blatu za którym stał blondyn. Uśmiechnęłam się i zobaczyłam także i na jego twarzy wielkiego banana.

-a no tak , oczywiście już panią zaprowadzę do kierownika -powiedział miłym głosem i złapał mnie za razmię zaprowadzając na zaplecze - a i jeszcze coś , nie martw się  nasz kierownik jest miły i na pewno cię przyjmie- oooo to takie miłe , on jest taki miły , ale oby mówił prawdę .

-dzień dobry prosze pana przyszła Jes... yy pani w sprawie ogłoszenia o pracę -hehe no to by dowalił

-a no tak. Witam prosze panią , yy James proszę wyjdź my musimy porozmawiać -a no to teraz już wiem jak ma na imię , no ale dobra Jessica skup się to jest rozmowa o pracę .

-No więc  tak .chciałaby  , pani pracować w naszej kawiarni, oczywiście do tej pracy nie trzeba mieć wykończonych nie wiadomo jakich studi.

-yhym -wow ciężar spad mi z serca

-A no i ile ma pani lat ,przepraszam za pytanie no , ale takie wymagania -uśmiechnął się do mnie

-oczywiście rozumiem mam 19 lat , a za jakieś pół roku będę miała 20

-aha no to wszystko jest okej , no wiec tak od jutro może pani już zaczynać pracę dobrze ?

-oczywiście -uśmiechnęłam się

- a no i James będzie pani pomagał -zaczeliśmy wychodzić z zaplecza

-oczywście no to bardzo dzięuje i do zobaczenie

-dobrze ja też dziekuje do widzenia


Wyszłam z kawiarni , do domu przyszłam jakoś wieczorem ojca nie było na całe szczęscie , poszłam spać byłam strasznie zmęczona .


***************RANO*************
Wstałam rano o 6 jak zawsze ale jak nigdy byłam bardzo wyspana co mnie bardzo ucieszyło. Wziełam poranny prysznic i ruszyłam do szafy po ciuchy. Ubrałam się jak zawsze w ciemne kolory. Nie mówię że jest emo  bo tak nie jest , ale wolę ciemniejsze kolory. Wziełam wszystkie rzeczy które by mi się przydały do i w pracy. Zeszłam na dół , zjadłam śniadanie i już miałam wychodzić kiedy właśnie spotkałam się ze swstającym z kanapy ojcem.

-Gdzie to się panna wybiera -ygh jak ja go nie nawidze

-do pracy a co cię to ? -jak bym mogła to bym go walnęła w tą śmierdzącą mordę

-to mnie to ,  że jesteś moją córką i się tak do mnie nie odzywaj . rozumiesz, szacunek sie należy -yghhh chcę już to skończyć i wyjechać , ale na razie mu tego nie powiem .

-haha -zaśmiałam się mu prosto w twarz-Szacunek ? do ciebie? no chyba w twoich snach , no ale dobra daj mi spokój muszę już iść nara-ubierałam już buty i złapałam za klamkę od drzwi

-uważaj co i do kogo mówisz -wyszłam z tego zasranego mieszkania -nie odpowiadając mu


     Pierwszy dzięń w pracy jak i następne dni i miesiące mijały miło i przyjemnie w towarzystwie Jamesa i klientów.
 


 





Wiem że ten rozdział trochę nudny ale musiałam zrobić taki wstęp ... obiecuje że następne będą naprawdę ciekawe 

Prosze o komentarze 

JEDEN KOMENTARZ = DUŻA MOTYWACJA <3 ;3







wtorek, 11 marca 2014

Prolog

,,Trzeba coś stracić 
                        żeby zacząć to doceniać .
                                                          Aby odzyskać trzeba się
                                                                                             zmienić ''


~Tak mam 19 lat i niszczę sobie życie

~Tak wiem że mogę mieć mega wiele chorób przez to że pale ale mnie to nie obchodzi

~`Tak wiem że imprezy i picie mi nie pomogą ale jestem pełnoletnia i robię co chce

~Tak wiem że gdy będę ćpała też mi nic nie da ale kiedyś koleżanka mi dała spróbować no i jakoś 
tak zostało

~Ale mianowicie to nie moja wina to przez mojego ojca 

~On zniszczył moje życie 

~Moja mama nie żyje 

~Rodzina sie odwróciła 

~Już nikt mi nie pomoże 

~Jedyne co mi czasami pomaga to ta mała metalowa i błyszcząca się żyletka 

~Nie wiem co mam ze sobą zrobic ale dużej już nie wytrzymam 

~Tak ja Jessica Miller boje się czegoś a mianowicie kogoś....

Bohaterowie

Barbara Palvin jako 
Jessica Miller



Zagubiona nastoletnia dziewczyna. Ma 19 lat. Pali ... czasami pije ... no i niestety ćma jest tego świadoma że to złe ale nie chce przestawać sądzi że to ją rozluźnia. Ma już dość swojego życia. Chce w nim wszystko zmienić , wyjeżdża do Londynu ... kupuje mieszkanie ....  i jej życie się zmienia ponieważ poznaje jego. 


Zayn Malik
Jest w gangu . Pali,.... dużo imprezuje . Ma 21 lat. Sprowadza sobie dziewczyny na jedną noc nic nie znaczące dla niego , lecz w jego życiu się trochę zmieni ponieważ pozna dziewczyne , i w tym samym czasie zobaczy ze ma jednak ma w sobie jakieś uczucia. 




-prosze was komentujcie to mnie motywuje a zajmuje tylko chwile
-a no i jeszcze ja mianowicie pisze ksiązke a koleżanka namówiła mnie na bloga może są osoby co na przykład nie lubią one direction i oczywiście to rozumiem ale ten blog będzie malo oparty na uczuciach na przykład Zayna bardziej będe opisywac przeżycia tej dziewczyny bedzie sie tam bardzo dużo zmieniało wiec się nie przejmujcie i polecajcie mojego bloga znajomym dzięki wielkie za uwagę  i czekam na kom .. zachwilę prolog ;p ;3

Coś o mnie *u*

No więc tak mianowicie nie miałam dodawać tego posta bo jestem blee ale koleżanka mnie na mówiła wiec tak 
-mam 14 lat 
-chodzę do gim xdxd
-jestem directioner ^_^
-moim ulubieńcem jest Louis xoxo
-lubie biebera,selene,peje,grubsona,demi lovato ,miley cyrus no i wiele wiele wiecej ale już m i sie nie che pisac hehe
.  >_<
 *-*xd
-mam tez innego bloga tak jak właśnie tez moja BFF 
to mój xd
to jej