Black ;p

Black ;p

środa, 2 kwietnia 2014

,, Jeden dzień gorszy od drugiego ? Nieee , już jest coraz lepiej . "


                     KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ ;3



~Pół roku później ~
Kolejne miesiące mijały nawet miło , zaprzyjaźniłam się z James'em i jego dziewczyną , są na prawdę świetną parą chciałabym mieć takiego chłopaka jak on , chociaż on byłby dla mnie za miły.
     Jest dzisiaj czwartek czyli że jutro są moje urodziny oraz wyjeżdżam do Londynu.Ojciec był nawet spokojny przez ten cały czas gdy pracowałam co mnie ucieszyło.
     Przez całe pół roku codziennie wstawałam ,szłam do pracy , wracałam, szłam spać  no i tak w kółko. Dla niektórych ludzi zdawało by się to nudne , ale dla mnie nie , kiedyś codziennie chodziłam do szkoły i wracałam no i z nikim nie rozmawiałam , ale to się zmieniło rzuciłam szkołę i znalazłam znajomych.
   Jutro są moje urodziny ale wiem że nie będę sie czuła nie wiadomo jak niesamowicie , jedyne czym będe sie ekscytować to tym że wreszcie wyjeżdżam do Londynu i zmieniam swoje życie .

 ~ Następny dzień ~
Leżałam jakieś 3 godziny w łóżku , nie chciało mi się wstawać a wiedziałam że o 15:05 mam samolot. Wstałam z łóżka o 9 rano, pobiegłam od razu do kuchni żeby zjeść śniadanie , następnie poszłam się ubrać i spakować . Nie mam za dużo ciuchów więc spakowałam  sie spokojnie do jednej walizki .
     Zadzwoniłam do James'a
-Hej
-No hej , jak tam w dniu urodzin ?
-Normalnie jak zawsze ,ale nie  mogę się już doczekać wylotu do Londynu .
-No ja też bym nie mógł sie doczekać, no ale dobra co chciałaś ?
-A no tak no więc mam prośbę mógłbyś mnie zawieść na lotnisko ?
-No pewnie nie ma problemu to za ile?
-Yyy za 30 minut ?
-No okey dobra to do zobaczenia papa
-pa

Poszłam zrobic drobny make-up ,uczesałam włosy w kucyka i zeszłam na dół . Oczywiście nie obeszło się bez kłótni z moim ojcem i co najgorsze nawet nie pamiętał o moich urodzinach no ale czego miałam się spodziewać... nigdy nie pamiętał.
      James przyjechał dokładnie a 30 minut , szybko wyszłam z domu nic nie mówiąc ojcu. Dojechaliśmy na lotnisko o 14:30 to znaczyło że nie musiałam na nic czekać , pożegnałam sie z James'em i poszłam do samolotu.



         Przyleciałam do Londynu  nocy , ale i tak byłam podekscytowana. Mieszkałam w małym dwupiętrowym  domku , bardzo mi się podobał jestem sama i tyle mi starczy.




    ~ Poniedziałek  2 tygodnie później ~
   Jest  7:45 i właśnie biegnę do szkoły nie powinnam się spóźnić ale pasowałoby być chociaż chwile przez czasem , w 1 dniu szkoły.
   Jest hura ! hestem 30 sekund przed dzwonkiem. Wreszcie zadzwonił wiec mogłam wejść do klasy , cały czas czułam na sobie czyjś wzrok, ale nie robiłam sobie z tego nie wiadomo czego . Poszłam na sma koniec klasy i usiadłam w ostatniej ławce przy ścianie wyciągnęłam książki. Popatrzyłam się w swoją prawą strone i zauważyłam mega złego i całego pokrytymi tatuażami chłopaka, nie wiem dlaczego ale zawsze mnie ciągnęło do takich właśnie chłopaków.
 
-Ja tu siedzę !-odezwał się parskliwię brązowooki
-Mam to gdzieś ! Musisz chyba znajść nowe miejsce - parsknełam jeszcze gorzej niż on
-Malik! Siadaj na miejsce ! Nowa koleżanka cię nie ugryzie. - odezwała sie grubym głosem nauczycielka od literatury.
-Dobra ! -powiedział ze złością chłopak z czarnymi włosami.
-No właśnie nie ugryzę mogę tylko podenerwować -powiedziałam tak że tylko on to usłyszał
-Hahaha spadaj ślicznotko -uśmiechną się
-O nie nie nie tylko nie ślicznotko -szturchnęłam go w ramię
-Panno Miler i Panie Malik proszę o spokój !!-powiedziała ponownie nauczycielka
-Dobrze -powiedzieliśmy razem ze spuszczonymi głowami

Po chwili znowu zaczęliśmy gadać
-No to jak mam do ciebie mówić skarbie ?-uśmiechną się  głupkowato
-No dobra tak już może być - uśmiechnęłam się i zaczęłam pisać notatki ,gdy usłyszałam moje imię wydobywające się z ust starszej pani
-A no tak zapomniałabym ,chciałabym przedstawić całej klasie nasza nową uczennicę Jessice, proszę Jessico przedstaw sie nam kim jesteś ?
-Niezłą dupą -parsknął chłopak z ostatniej ławki pod oknami z głupim uśmieszkiem na gębie , jeszcze dodatkowo cała klasa usłyszała no po prostu świetnie.
-Jestem Angielką ,przez całe życie mieszkałam w Nowym Yorku -odpowiedziałam na pytanie nauczycielki
-Aha a zajmujesz się czymś -zapytała ponownie starsza pani. Czy nie może przestać ?
-Jak na razie nie -uśmiechnęłam się siadając już w ławce , dawając znak że już mam dość tych wszystkich pytań
-No dobrze , bardzo dziękuje i Witam w naszej szkole , myślę że zaprzyjaźnisz się z kimś i będziesz się dobrze czuła -skończyła mówić. Podeszła do tablicy biorąc w rękę mało białą i pokruszoną kredę wciąż patrząc sie na mnie .
-Oczywiście ja też dziękuje - yeah wreszcie skończyła paplać już miałam dość
     Usiadłam w ławce i zauważyłam jak ten sam ,chłopak który chamsko odpowiedział nauczycielce na pytanie ,które zadawała mi , zaczął się znowu śmiać wkurwiona jego zachowaniem głupio się uśmiechnęłam i pokazałam mu fack you

. Opadła mu szczęka a głupi uśmieszek  zszedł mu z buzi ,obróciłam się do własnej ławki. Po czym usłyszałam jak mój sąsiad coś do mnie mówi , powoli się uspokoiłam

-Nie dość że zadziorna to i chamska. Lubię takie -położył rękę na moim udzie i zaczął krążyć kółka.
-To się cieszę , hyhy-kaszlnęłam -a no i  łapy precz ode mnie zboczeńcu-wzięłam jego rękę z mojej nogi i położyłam na ławce
-Oj no weź jaki zboczeniec może trochę podjarany tobą no , ale to tyle -znowu położył swoja wielką łapę na mojej nodze
-Hahah śmieszny jesteś-  szepnełam mu do ucha.
-czasami ale teraz to bardziej zainteresowany tobą -przysuną się do mnie bliżej mówiąc mi te słowa prosto do ucha ... po  chwili nasze policzki sie stykały
-Yhym mówisz?-obróciłam sie tak  że patrzyliśmy sobie w oczy .... wyprostowałam się i zaczełam pisać notatki przegryzając wargę .
-Wiesz , masz piękne usta , chciałbym ich kiedyś posmakować -no to mnie zadziwił , tak jest ładnym chłopakiem no ale co za dużo to nie zdrowo na więcej sobie nie pozwolę .
-hehe chciałbyś !;p
-no właśnie chciałbym i to bardzo -zasyczył , kładąc swoją rękę na mojej zakrywając ją cała
-no widzisz ale ci sie to nie uda -uśmiechnęłam sie
-no to zobaczymy ;p .. -wziął rękę , kurwa nie wiem dlaczego ale nie chciałam żeby tak zrobił

       Reszta dnia minęła spokojnie , tak samo jak przerwy. Była jakaś 15:30 kiedy miałam już wychodzić poza teren szkoły kiedy usłyszałam jak jakiś  trzech palantów krzyczy do mnie :

-Hej ! Kotku chodź na chwile - usłyszałam ochrypły głos jakiegoś chłopaka ale szłam dalej przed siebie
-No weź ! Ślicznotko chodź do nas !-no i znowu słysze obcy głos
-Walcie się wszyscy !!! - krzyknełam tak głośno żeby usłyszeli , parę osób się na mnie patrzyło ale mnie to nie interesowało i szłam dalej przed siebie
     Byłam już za terenem szkoły no i myślałam że sobie już dali spokój no ale jednak nie , poczułam jak ktoś łapie mnie za nadgarstek . Brązowooki obrócił mnie w swoją stronę i przyparł do muru. Nasze ciała się stykały a on nadal na mnie napierał. Większość dziewczyn w moim wieku i na moim miejscu zaczeła by piszczeć i sie rzucać ale nie jestem jak większość dziewczyn i się nie przejmowałam .

-przepraszam cię skarbie za tych debili , zawsze jak widza piękna dziewczyne to się jarają i chcą zagadać - złapał mnie mocniej za nadgarstki
-Aha czyli że to nie mnie wołaliście - uśmiechnęłam się i próbowałam jakoś odejśc od niego ale on jeszcze bardziej na mnie naparł i jeszcze mocniej niż poprzednim razem złapał mnie za nadgarstki , aż zaczeło mnie to boleć ponieważ miałam tam świeżę rany . Auć
-Oczywiście że ciebie skarbie .Ale dobra nie chodzi o to ...no więc ja i chłopaki bardzo byśmy chcieli żebyś przyszła na dzisiejszą imprezę do nas co ty na to ?
-Ja na to że na pewno nie i puszczaj mnie chamie o to kuźwa boli-odepchnęłam go najmocniej jak mogłam i ruszyłam przed siebie. Właśnie tego chciałam uniknąć, takich zboczeńców którzy tylko chcą mnie przelecieć.
-Oj no weź nie przesadzaj ... przepraszam !-usłyszałam jak za  mną biegnie
-Nie , nie przesadzam i daj mi spokój , wiesz co już cię przejrzałam jak twoich pieprzonych kolegów ,chcecie mnie tylko przelecieć i tyle , na pewno wam się to nie uda -parsknełam idąc dalej przed siebie , gdy poczułam że znowu łapie mnie za nadgarstki .
-Auć kurwa mówiłam że mnie to boli - po moich słowach swoje ręce przeniósł na moje policzki.
-Przepraszam jeszcze raz za to , i nie to nie jest prawda że chcemy cię przelecieć , ja chciałem cię poznać nie wiem jak oni I na pewno nie przyjdziesz na imprezę ? Na prawdę będzie zajebiście , dużo alkoholu , może parę proszków  jeśli byś  chciała to bym załatwił ?-nie wiedziałam że tu tez ćpają
-Nie potrzebuje od ciebie proszków bo mam własne , a po za tym nie chodzę na imprezy potrafię sama sie opić lub zaćpać na śmierć co chyba dzisiaj zrobię po tym cudownym dniu to chyba będę musiała zrobić ..... w końcu będe miała spokój .
-Nie proszę nie rób tego ,jestes taka śliczna dlaczego masz sobie marnować życie ?-no właśnie tego pytania też chciałam uniknąć
-Wiesz co jak na dzisiejszą rozmowę to za dużo jak dla ciebie może kiedy indziej dobra? -popatrzyłam mu się prosto w oczu .... Boże jakie piękne ;p
-No dobra - zbliżył się do mnie trzymając dalej swoje duże ręce na moich policzkach , przysunął się jeszcze bliżej co znaczyło że nasze twarze dzieliły milimetry a nasze usta się stykały gdy brązowooki musnął swoimi ustami moje wargi ja po prostu odleciałam . Zamknęłam i otworzyłam parę razy oczy no i wreszcie sie otrząsnełam .
     Bez żadnych słów odwróciliśmy się w swoje strony i poszliśmy przed siebie .
    Następny dzień zapowiadał sie NIESAMOWICIE .




KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ ///...-/By. Dyyzia;3






środa, 26 marca 2014

Przeprosiny ! ;3

No więc tak bardzo przepraszam że nie ma jeszcze drugiego rozdziału ... ale postanowiłam że napiszę jeszcze końcówkę 3 oraz cały 4 i 5 później przepiszę na bloga i postaram się podawać co 3 dni jakoś tak. Jeszcze raz przepraszam jeśli chcecie się jeszcze o coś spytać piszcie na Twitterze lub Fb.
                                                                          Miłego wieczoru .;p




 

sobota, 15 marca 2014

,, Zj*bany dzień, zj*bane życie , zj*bane marzenia "

      No i znowu kolejny zj*bany dzień w moim życiu. Jest teraz jakaś 6 rano , nawet boję się iść coś zjeść , bo on może tam być. Tak właśnie ja Jessica Miller się czegoś boje a mianowicie kogoś, mój ojciec jest tym problemem . Nigdy nie żyłam w obawie przez śmiercią , zawsze żyłam w obawie przed swoim ojcem. Już mi nikt nie pomaga , nie mam żadnych znajomych , a co mówić już o rodzinie, oni się odsunęli od nas po tym jak moja mama wyszła za mąż za tego gnoja., nawet ona mi już nie pomoże ..... Sprawa jest oczywista ona nie żyje . Jak by tu była nie żyłabym z nim tylko z nią , nie byłabym sponiewierana , bita ... i .. i no i gwałcona , tak właśnie gwałcona przez własnego ojca. Nienawidzę go za to co mi robi , oczywiście nie dzieje sie to cały czas . Zdarzyło sie to już dwa razy , jak był pijany , boję sie że znowu mi to zrobi , boję sie że znowu mnie dotchnie , a ja z tym nic nie może zrobić. Jeszcze dodatkowo musze z nim siedzieć cały czas w domu, ponieważ nie mam gdzie ani do kogo wyjść , dlatego cieszę sie gdy on wychodzi ale wiem że wróci pijany ... niestety.
        Mam plany co do tego aby się wynieść stąd , Bożę mieszkam w New York'u  i nie mam co tu robić,no ale wiem że jeśli bym wyjechała do Londynu na pewno bym się tam odnalazła i dobrze bawiła.


        Jest dzisiaj Niedziela ,wczorajszy dzień przeleżałam  swoim pokoju ojca nie było , no i dobrze nie chciało mi się na niego patrzeć a tym bardziej gadać. Dzisiaj chcę gdzieś wyjść i znaleść pracę muszę pracować żeby stąd uciec, co prawda mam odłożone 500 złotych no ale to mi nie starczy żeby stąd wylecieć i znaleść tam mieszkanie. Jest już 10 :05 rano, poszłam do kuchni aby coś zjeść. Wziełam gazetę no i czas do szukania pracy. Nie szukałam nie wiadomo czego , chciałabym pracować w jakiejś małej kawiarence, no i bingo jest to co chciałam
 

     ,,Szukamy pracownicy od lad 18 do 25.
 Do małej kawiarenki: stanowisko kelnerka i kasierka.
 Wyplata do uzgodnienia. 
Chętne i zainteresowane kobiety opinią prosimy 
dzwonić pod numer telefonu .. tel: 509-788-081 "


Dobra zbieram się i idę do tej kawiarni nie chcę dzwonić bo bym  nie wychodziła z domu a tego chcę uniknąć.
             Jest już jakaś 12 w kawiarni powinnam być za jakieś 2 minuty. O właśnie jest znak że ta kawiarenka jest na następnej przecznicy. Wow nie wiedziałam że New York jest taki zatłoczony autami, no ale tak to jest jak z domu wychodzi się tylko do szkoły i spowrotem . Wreszcie dotarłam, Boże trochę długo , ale przynajmniej nie będę siedzieć w domu z tym starym gnojem.

-Dzień dobry -powiedziałam chodząc do kawiarenki

-Witam w czym mógłbym pomóc przepięknej pani-odezwał się ochrypły męski głos , wow ten chłopak naprawdę jest ładny i te jego hipnotyzujące brązowe oczy -Hallo przepraszam proszę pani"? Jest tam pani dalej ?

-Oj przepraszam , tak tak jestem i proszę nie ''pani'' jestem Jessica można mówić Jess- o nie no i musiałam zrobić z siebie kretynkę , po prostu cudownie

-Okej no to cześć Jess, w czym mógłbym pomóc?- odezwał sie ponownie

-heh -zaśmiałam się pod nosem -no więc przyszłam w sprawie pracy , widziałam ogłoszenie w gazecie- podeszłam bliżej blatu za którym stał blondyn. Uśmiechnęłam się i zobaczyłam także i na jego twarzy wielkiego banana.

-a no tak , oczywiście już panią zaprowadzę do kierownika -powiedział miłym głosem i złapał mnie za razmię zaprowadzając na zaplecze - a i jeszcze coś , nie martw się  nasz kierownik jest miły i na pewno cię przyjmie- oooo to takie miłe , on jest taki miły , ale oby mówił prawdę .

-dzień dobry prosze pana przyszła Jes... yy pani w sprawie ogłoszenia o pracę -hehe no to by dowalił

-a no tak. Witam prosze panią , yy James proszę wyjdź my musimy porozmawiać -a no to teraz już wiem jak ma na imię , no ale dobra Jessica skup się to jest rozmowa o pracę .

-No więc  tak .chciałaby  , pani pracować w naszej kawiarni, oczywiście do tej pracy nie trzeba mieć wykończonych nie wiadomo jakich studi.

-yhym -wow ciężar spad mi z serca

-A no i ile ma pani lat ,przepraszam za pytanie no , ale takie wymagania -uśmiechnął się do mnie

-oczywiście rozumiem mam 19 lat , a za jakieś pół roku będę miała 20

-aha no to wszystko jest okej , no wiec tak od jutro może pani już zaczynać pracę dobrze ?

-oczywiście -uśmiechnęłam się

- a no i James będzie pani pomagał -zaczeliśmy wychodzić z zaplecza

-oczywście no to bardzo dzięuje i do zobaczenie

-dobrze ja też dziekuje do widzenia


Wyszłam z kawiarni , do domu przyszłam jakoś wieczorem ojca nie było na całe szczęscie , poszłam spać byłam strasznie zmęczona .


***************RANO*************
Wstałam rano o 6 jak zawsze ale jak nigdy byłam bardzo wyspana co mnie bardzo ucieszyło. Wziełam poranny prysznic i ruszyłam do szafy po ciuchy. Ubrałam się jak zawsze w ciemne kolory. Nie mówię że jest emo  bo tak nie jest , ale wolę ciemniejsze kolory. Wziełam wszystkie rzeczy które by mi się przydały do i w pracy. Zeszłam na dół , zjadłam śniadanie i już miałam wychodzić kiedy właśnie spotkałam się ze swstającym z kanapy ojcem.

-Gdzie to się panna wybiera -ygh jak ja go nie nawidze

-do pracy a co cię to ? -jak bym mogła to bym go walnęła w tą śmierdzącą mordę

-to mnie to ,  że jesteś moją córką i się tak do mnie nie odzywaj . rozumiesz, szacunek sie należy -yghhh chcę już to skończyć i wyjechać , ale na razie mu tego nie powiem .

-haha -zaśmiałam się mu prosto w twarz-Szacunek ? do ciebie? no chyba w twoich snach , no ale dobra daj mi spokój muszę już iść nara-ubierałam już buty i złapałam za klamkę od drzwi

-uważaj co i do kogo mówisz -wyszłam z tego zasranego mieszkania -nie odpowiadając mu


     Pierwszy dzięń w pracy jak i następne dni i miesiące mijały miło i przyjemnie w towarzystwie Jamesa i klientów.
 


 





Wiem że ten rozdział trochę nudny ale musiałam zrobić taki wstęp ... obiecuje że następne będą naprawdę ciekawe 

Prosze o komentarze 

JEDEN KOMENTARZ = DUŻA MOTYWACJA <3 ;3







wtorek, 11 marca 2014

Prolog

,,Trzeba coś stracić 
                        żeby zacząć to doceniać .
                                                          Aby odzyskać trzeba się
                                                                                             zmienić ''


~Tak mam 19 lat i niszczę sobie życie

~Tak wiem że mogę mieć mega wiele chorób przez to że pale ale mnie to nie obchodzi

~`Tak wiem że imprezy i picie mi nie pomogą ale jestem pełnoletnia i robię co chce

~Tak wiem że gdy będę ćpała też mi nic nie da ale kiedyś koleżanka mi dała spróbować no i jakoś 
tak zostało

~Ale mianowicie to nie moja wina to przez mojego ojca 

~On zniszczył moje życie 

~Moja mama nie żyje 

~Rodzina sie odwróciła 

~Już nikt mi nie pomoże 

~Jedyne co mi czasami pomaga to ta mała metalowa i błyszcząca się żyletka 

~Nie wiem co mam ze sobą zrobic ale dużej już nie wytrzymam 

~Tak ja Jessica Miller boje się czegoś a mianowicie kogoś....

Bohaterowie

Barbara Palvin jako 
Jessica Miller



Zagubiona nastoletnia dziewczyna. Ma 19 lat. Pali ... czasami pije ... no i niestety ćma jest tego świadoma że to złe ale nie chce przestawać sądzi że to ją rozluźnia. Ma już dość swojego życia. Chce w nim wszystko zmienić , wyjeżdża do Londynu ... kupuje mieszkanie ....  i jej życie się zmienia ponieważ poznaje jego. 


Zayn Malik
Jest w gangu . Pali,.... dużo imprezuje . Ma 21 lat. Sprowadza sobie dziewczyny na jedną noc nic nie znaczące dla niego , lecz w jego życiu się trochę zmieni ponieważ pozna dziewczyne , i w tym samym czasie zobaczy ze ma jednak ma w sobie jakieś uczucia. 




-prosze was komentujcie to mnie motywuje a zajmuje tylko chwile
-a no i jeszcze ja mianowicie pisze ksiązke a koleżanka namówiła mnie na bloga może są osoby co na przykład nie lubią one direction i oczywiście to rozumiem ale ten blog będzie malo oparty na uczuciach na przykład Zayna bardziej będe opisywac przeżycia tej dziewczyny bedzie sie tam bardzo dużo zmieniało wiec się nie przejmujcie i polecajcie mojego bloga znajomym dzięki wielkie za uwagę  i czekam na kom .. zachwilę prolog ;p ;3

Coś o mnie *u*

No więc tak mianowicie nie miałam dodawać tego posta bo jestem blee ale koleżanka mnie na mówiła wiec tak 
-mam 14 lat 
-chodzę do gim xdxd
-jestem directioner ^_^
-moim ulubieńcem jest Louis xoxo
-lubie biebera,selene,peje,grubsona,demi lovato ,miley cyrus no i wiele wiele wiecej ale już m i sie nie che pisac hehe
.  >_<
 *-*xd
-mam tez innego bloga tak jak właśnie tez moja BFF 
to mój xd
to jej